Blog > Komentarze do wpisu
A mury runą... I zakpią. (PS)

                    Post Scriptum

 

Wszyscy tylko zadawali pytanie: dlaczego? Aczkolwiek nikt nie wysilał się nadludzko, żeby wyjaśnić sprawę... Nieszczęśliwy zbieg okoliczności, taki świr zdarza się raz na tysiąclecie, mówili... Nikt nie przeżył balu, rozerwało mury zamku, po którym zostały tylko ruiny. Czyli marzenie K się spełniło, jego wielki plan przyniósł skutek?

Niekoniecznie. Ta tragedia bardzo zbliżyła narody polskie i niemieckie. Powstały specjalne ministerstwa trzymające pieczę nad dialogiem polsko- niemieckim po obu stronach Odry. Z ust polityków nie padało już żadne nacjonalistyczne słowo potępiające jeden , bądź drugi kraj. Relacje polsko- niemieckie na przestrzeni wieków nigdy nie były tak dobre, tak bliskie, współpraca gospodarcza tak zacieśniona. Czyli cały trud wielkiego aktu terrorystycznego przyniósł skutek odwrotny do zamierzonego... Biedak na pewno by się przewracał z wściekłości w grobie, gdyby tylko było co z niego do tego grobu włożyć...

 

wszelkie podobieństwa do osób lub zdarzeń prawdziwych są przypadkowe, a całość jest jedynie niepoprawnym produktem nieokiełznanej wyobraźni autora.

niedziela, 13 listopada 2011, klockiewicz

Polecane wpisy